Gdy poddasze zamienia się w saunę, my wkraczamy do akcji

Jest taki moment latem, kiedy termometr pokazuje więcej niż 30°C i całe normalne funkcjonowanie po prostu przestaje istnieć. Nikt nie myśli o pracy, obiedzie czy sprzątaniu — wszyscy myślą o jednym: gdzie tu się schłodzić? Ludzie migrują do galerii handlowych, chowają się w piwnicach i modlą się do lodówki jak do małego domowego ołtarza.

I właśnie wtedy, gdy dla naszych klientów wyzwaniem jest temperatura przekraczająca 30°C, dla nas zaczyna się praca — bo naszym zadaniem jest przywrócić im komfort. A wyzwaniem bywa nie tylko zabójczy ukrop, ale też… architektura. Konkretnie: poddasza, na których jest tysiąc skosów i człowiek zachodzi w głowę, gdzie tu w ogóle zmieścić klimatyzację.

Poddasze, które nie chciało odpuścić

Ta realizacja to książkowy przykład takiego wyzwania. Temperatura na poddaszu była dokładnie taka sama jak na zewnątrz — ponad 31°C — a to dopiero początek problemów. W nocy nagrzany przez cały dzień budynek zaczynał oddawać ciepło i robiło się naprawdę ciężko: nie było jak spać i praktycznie nie było czym oddychać. Poddasze zamieniało się w piekarnik z widokiem.

Zadanie: schłodzić trzy pokoje na poddaszu. Do dzieła.

Co zamontowaliśmy

Postawiliśmy na sprawdzone DAIKIN Sensira:

  • Multi Split DAIKIN Sensira 2+1, 4,0 kW — jeden agregat na balkonie i dwie jednostki wewnętrzne po 2,5 kW każda.
  • Split DAIKIN Sensira 2,5 kW — zamontowany z drugiej strony budynku, w sypialni.

Inwestor od początku szukał taniego rozwiązania. A jak wiadomo — tanie kosztuje więcej. Zamiast najtańszego „czegoś”, przekonaliśmy go do budżetowej, ale porządnej wersji DAIKIN. I to była dobra decyzja.

Tanio, ale z głową

Dzięki temu klient dostał wszystko, czego naprawdę potrzebuje: chłodzenie, grzanie oraz sterowanie przez WiFi. Do tego urządzenia są niezawodne, mają niskie zużycie energii i pracują tak cicho, że łatwo zapomnieć, że w ogóle działają — zaledwie 19 dB. Jednostki są estetyczne, o niewielkich wymiarach, więc nawet w gąszczu skosów prezentują się dobrze.

Najlepsze jest to, że rozwiązanie sprawdza się przez cały rok: latem ratuje przed przegrzanym poddaszem, a zimą dogrzewa słabo izolowaną przestrzeń pod dachem.

Efekt? Klient zadowolony

A dla nas to zawsze jest najważniejsze. Zaproponowane rozwiązanie przekroczyło oczekiwania klienta — i to mimo skromnego budżetu. Bo dobra klimatyzacja to nie kwestia najdroższego sprzętu, tylko dobrego pomysłu i solidnego montażu.

Masz poddasze, które latem zamienia się w saunę?

Odezwij się do nas — wiemy, co z tym zrobić www.4climat.pl tel kom. +48 500 191918